Prawiczek mistrzem podrywu? Opowiem wam historię powstania seksualnej maszyny...

Wiem co czujesz. Nie dalej niź rok temu byłem dokładnie na Twoim miejscu. Wszyscy kumple jakoś sobie radzili, jedni lepiej drudzy gorzej, ale jednak. W pewnym momencie zauważyłem, że latka lecą, wszyscy mają na koncie jakieś pojedyncze przygody, podboje, część ma stałe partnerki, a ja nadal... nic. Coraz rzadziej w ogóle chciało mi się próbować. Nie wiedziałem jak zwrócić uwagę dziewczyn, żeby w ogóle zacząć. Kilka razy udało mi się przełamać, zrobić jakiś krok, nieudolnie zagadać. Możecie się spodziewać efektu – przewracanie oczami, ignor, porażka. Nie miałem pewności siebie, bez tego ani rusz. Wolałem siedzieć w domu przed kompem i „zaprzyjaźniać się” z laskami z filmów porno, to dużo prostsze... ale znacie to poczucie wstydu po wszystkim?

Poznajmy się i wysłuchaj mojej historii

Najnowsze Artykuły:

Poznałem ją w klubie i dostałem najlepszy seks...

Błagała mnie, żebym wziął ją jeszcze raz, wreszcie byłem zaspokojony

Każdy potrzebuje miłości, ale seks też jest ważny!

Nowa laska co noc, czy stały związek?

Uśmiechają się i bawią włosami... tak reagują na moje feromony!

Kumple często próbowali pomóc, wiadomo, jeden do knajpy przyprowadził znajomą swojej dziewczyny, drugi zaprosił na domówkę kilka wolnych koleżanek. Nie jestem jakimś modelem ani typem przystojniaka ale średnią raczej trzymam, problem w tym, że bez śmiałości i przebojowości to zdecydowanie za mało na jakiś podryw. Efekty tych zorganizowanych spotkań były kiepskie. Sztywno, bez weny, a ja cały spięty i mokry od potu. Po alkoholu niby się rozkręcam ale chyba gadam od rzeczy, szybko się upijam i po wszystkim. Czasem wydawało mi się, że jestem po prostu dziwny, coś ze mną nie tak, zazdrościłem przebojowym kolegom. Oni pewnie więcej mówią niż robią, tak już z nimi jest, ale jednak. Często sobie wyobrażałem taki pierwszy seks w najmniejszych szczegółach, łącznie z z tym gdzie, jak, z kim, w jaki sposób. No i jak powiedzieć dziewczynie, że to będzie pierwszy raz?! Ciężki temat, do tego – tak sądziłem - jeszcze długa droga. Najpierw w ogóle poderwij kogoś...

Próby walki ze swoimi słabościami

Zacząłem inwestować w siebie. W miarę regularnie chodziłem na siłownię, kupiłem kilka lepszych ciuchów na wyprzedaży, kupiłem dobre perfumy – do tej pory na co dzień wystarczał mi antyperspirant, a jeśli już perfumy (na imprezę) to raczej tanie. Zmiany dla mnie były ogromne (widoczne choćby w portfelu) ale kobiety nadal nie zwracały na mnie uwagi, no może poza moją mamą i siostrą, które pochwaliły ładny zapach moich perfum. Wtedy jakby mnie olśniło. Zapach zwrócił ich uwagę bardziej niż cokolwiek do tej pory. Nie musiałem nic robić, nawet pytać wprost czy im się podoba. Zapach sam dotarł do nich i zwrócił uwagę. Kiedyś czytałem o feromonach i teraz połączyłem te dwie myśli ze sobą! Może feromony mogą zrobić ten krok za mnie?

Wiesz, że około połowa polaków nie uprawiała jeszcze seksu? Ponad 25% zostanie samotna do końca życia...

Faceci nie potrafią zdobyć kobiet, ale to nie ich wina. To kwestia czystej chemii!

Wykształcenie, pochodzenie czy zasobność portfela nie wpływa na szansę stosunku z laską

75% facetów będących w związkach albo "zabawiających" się co tydzień z innymi laskami używa wspomagających feromonów

No dobrze... ale skąd mam wiedzieć czy to działa?

Zrobiłem szybki przegląd internetu, wybrałem jedną z bardziej korzystnych opcji i zamówiłem próbki. Pozostało czekać i szykować jakiś plan na przetestowanie tych specyfików. Kiedy zakupy dotarły byłem pełen nadziei i podekscytowany. Nadeszła sobota, wyjście do klubu z kolegami, hojnie spryskałem się specyfikiem i starałem się zachować spokój. W klubie kombinowałem na wszystkie możliwe sposoby. Chodziłem tam i z powrotem od baru na parkiet, podstawiałem się dziewczynom na wszystkie strony ale poza zdziwieniem i zniecierpliwieniem nie zauważyłem nic. Prawie dostałem po gębie od jednego gościa za kręcenie się obok jego laski... Może mogłem to jakoś lepiej rozegrać, znaleźć jedną konkretną dziewczynę, na spokojnie, dać więcej od siebie, zagadać, ale jednak cały czas miałem blokadę. Co jak co, liczyłem na pomoc tych feromonów, a tu zero efektu. Miałem kilka różnych próbek więc przy następnej okazji przetestowałem kolejne. Pomyślałem, że lepiej będzie mieć je w klubie pod ręką, więc miałem je przy sobie, żeby w międzyczasie spryskać się w toalecie dla wzmocnienia efektu. Może po prostu szybko wietrzeją... Niestety nic z tego. Tak samo bezsensownie stracony czas, pieniądze i wysiłek.

Postanowiłem to dokładnie sprawdzić, nie może być przecież tak, że te feromony w ogóle nie działają. Nie ukrywam, wkręciłem się w temat, nie mogłem tak po prostu odpuścić jeśli jest w zasięgu ręki rozwiązanie moich problemów. Muszę tylko sprawić żeby zadziałało. Znajomy farmaceuta podrzucił mi parę pomysłów i adresów. Spojrzał też na próbki tych feromonów które kupiłem i szybko okazało się, że część z nich to bezużyteczne podróbki, złożone głównie z wody! Pozostałe były w porządku ale nie działały zadowalająco z jednego prostego powodu. Miały po prostu za małe stężenie. Zupełnie jak tanie perfumy. Przekopałem cały rynek feromonów, nie było łatwo w takim zagęszczeniu podróbek, ale w końcu udało mi się znaleźć porządnie stężony środek, kupiłem, czas na test!

Uważajcie na podróbki! Tutaj link do feromonów z dobrego źródła!

Testy nowego specyfiku i "wilgotna" niespodzianka ;)

Zaplanowaliśmy z kolegami wyjście w weekend, przyzwyczaili się już do tych moich testów i w ogóle nie dawali szans, ja miałem dobre przeczucie tym razem. Światełko w tunelu pokazało się nawet przed wieczornym wyjściem, kiedy w kolejce w sklepie osiedlowym kobieta przede mną (sporo starsza ale fajna) wyraźnie nie mogła sie skupić i zerkała co chwile na mnie, że niby się poprawia, włosy odgarnia itd. Trochę to potrwało zanim się zorientowałem, że jej o coś może chodzić, ale no przecież! Ten mocniejszy środek zaczął działać! Niechcący „przetestowałem” efekt na starszawej ekspedientce, która chyba pierwszy raz odkąd pamiętam była jakaś taka miła, nie jak zwykle.

Przed imprezą dołożyłem jeszcze trochę feromonu i dodałem perfum, podobno ten środek działa wzmacniająco na zapach perfum (sam jest bezzapachowy), nawet się tak nazywa – Pherfume. Zaczęliśmy wieczór od knajpy, parę piwek na spokojnie przed pójściem do klubu. Wspominałem wcześniej, że nie potrafię zagadać do dziewczyny, po prostu język mi staje w gardle, nie daję zwyczajnie rady. Już przy pierwszym piwie przy barze okazało się, że nie muszę martwić się o początek rozmowy. Dwie dziewczyny była za mną w kolejce, mija chwila, cośtam szepczą i słyszę: „Hej, może nas przepuścisz w kolejce?”, śmieją się obydwie i zaraz wyższa mówi, że żartują i co ja taki spięty. No to ja standardowo nie wiem co powiedzieć, ale przynajmniej udaje mi się uśmiech wykrzesać. Ale spoko, one dbają o to, żeby nie było niezręcznie i proponują wspólny toast. Rozluźniłem się potem zupełnie. Nie mogłem tylko opanować pozytywnych emocji, nie wiedziałem że to takie potężne wrażenia, kiedy laska kładzie Ci rękę na kolanie, albo wiesza się na szyi, czy całuje. Poszliśmy do klubu, a po klubie zaprosiły mnie do siebie i... co tu dużo gadać. CAŁONOCNY ODLOT! Dobrze, że one przejęły inicjatywę i nie wiedziały, że się na tym nie znam ;)

Nie wierzysz? Wystarczy sprawdzić darmową próbke

Myślisz pewnie, że miałem szczęście. Nic z tych rzeczy. Gdyby nie to, że w klubie te dwie dziewczyny cały czas mnie „pilnowały”, na pewno znalazłbym inne towarzystwo. Wyraźnie widziałem kilka spojrzeń, mrugnięć i innych „zaproszeń”. Jakiś odjazd! Z kompletnie niezauważanego śmiecia stałem się jakimś obiektem pożądania. Od zera do bohatera! Kumple nie mogli uwierzyć w to, co widzą. Po kilku wyjściach stało się jasne, że ja mam najlepsze „wyniki” i przecież nie zawdzięczam tego urokowi osobistemu tylko feromonom. Uwierzyli w końcu w moją teorię i teraz każdy ma u siebie fiolkę Pherfume, nie używamy często, głównie w soboty. Działa dość mocno jak sam widzisz, więc lepiej nie mieć go na sobie codziennie, to robi się męczące! Teraz skupiam się na porządnej selekcji i dobieraniu najlepszych „kąsków” w dyskotece, mogę sobie na to pozwolić. Gdyby ktoś mi powiedział rok temu, że będę miał takie bogate życie erotyczne, postukałbym się w czoło, i to by było wszystko w temacie „stukania” :)

Nie marnuj czasu, pozwól feromonom zrobić robotę za Ciebie, a sam skup się na przyjemnościach.

Darek, 24.

Podziel się:

9 KOMENTARZY:

pawel2

Tak bardzo mi sie chce, że musze to kupić. Pytanie czy działa? MUSZE SIE Z KIMS PRZESPAC!

robert

Własnie kupiłem próbkę, dam znać jak przetestuje

Hmm... zamówiłem ale nie jestem pewien. Dam znać czy działa!

zielor...

Właśnie się popsikałem i ruszam na miasto... dam znać koledzy!!!

Miałam już dwa razy próbke, teraz niedługo przyjdzie już pełna butelka. Na liczniku około 18 lasek!!!

Zastanawiam się, czy nie kupić tego mojemu bratu... przecież on nigdy niczego nie wyrwie...

Mariannaaa2

zadłużony...

paweł44

Jak możecie robić to kobietom... przecież to wykorzystywanie!

Karolina Suris

Kupiłam i działa!!! naprawde działa! Może trudno w to uwierzyć, ale one się nie chcą odlepić. Nie wiem którą wybrać!

adammm

ja sprawdzam od czterech dni, już dwie dupeczki na koncie ;))

Karoooo2